czwartek, 6 sierpnia 2015

Biblioteczka zapalonego anglisty: "Let's Visit The United States"



Niedawno nakładem wydawnictwa Polonsky ukazała się nowa pozycja autorstwa Romana Ociepy pt. "Let's Visit The United States" przeznaczona dla uczniów na poziomie B1/B2. Jest to kolejna książka w serii "Let's Visit" po "Let's Visit Ireland".  Co tym razem autor nam zaproponował?


Już na pierwszy rzut oka książka robi bardzo dobrze wrażenie - naprawdę ładna okładka i przejrzystość graficzna to spory atut, a różne cuda zdarzało mi się widywałać. Brawo dla wydawcy, bo pod tym kątem wszystko zostało zapięte na ostatni guzik. I tyczy się to nie tylko okładki. Równie przejrzysty jest środek, a rozłożenie graficzne tekstów i zadań przemyślane. Pozycja wizualnie cieszy oko i zadowala nawet taką wybredną estetkę jak ja. Co więcej, całość wydano na naprawdę dobrej jakości papierze, który przy sporządzaniu kopii (wszak książka stanowi źródło materiałów do kopiowania) nie ulegnie szybko zniszczeniu. Kolejna rzecz na plus. Pomyślano również o tym, aby proces kserowania był łatwy i przyjemny, dlatego książeczka nie jest zszyta, lecz zbindowana, tak jak widać na zdjęciu:



A co z treścią? W środku czeka na nas 15 rozdziałów poświęconych takim zagadnieniom jak: geografia, zwierzęta i rośliny, symbole, ludzie, historia, poeci i pisarze, sporty, Nowy Jork, prezydenci, wynalazcy, ikony kultury, jedzenie, muzyka, samochody i telewizja. Znajdziemy więc w "Let's Visit..." spory przekrój wiedzy na temat Stanów Zjednoczonych. Jak wygląda przykładowy rozdział możecie zobaczyć tutaj: DOWNLOAD




Jeśli chodzi o umiejętności językowe, to z "Let's Visit..." przećwiczymy je wszystkie. Każdy unit otwiera zestaw pytań na temat z nim związany - "Let's see what you know". Następnie znajduje się czytanka z ćwiczeniem na słownictwo, a także mały bonus w postaci "Key facts", które umieszczono u dołu strony. Coś co należy wiedzieć na dany temat, ale nie zawsze się o tym wie. Taka mała rzecz, a cieszy. Oprócz zadań związanych z rozumieniem tekstu, słowotwórstwem czy kolokacjami znajdziemy również pakiet cennych porad odnoszących się do czytania cyfr i liczb, które pojawiły się w tekście ("How to read numbers"). Mogą być to zatem porady jak należy odczytywać daty w języku angielskim, jak podawać długość, wysokość, wagę, prędkość i całe multum innych cennych wskazówek. Jeśli Twoi uczniowie mają z tym problemy, autor zebrał dla nich wszystko w jednym miejscu. Jednym zdaniem: Po co się samemu męczyć, Roman Ociepa Cię wyręczy - to tak parafrazując pewną reklamę :-) 




Oczywiście nie zabrakło również ćwiczeń pomagających w rozwoju praktycznej umiejętności jaką jest pisanie. I do tego również znajdziemy tzw. "Writing hints". Ale to nie wszystko. W każdym rozdziale mamy również listening. Wszystkie teksty czyta Russel Preston. Tak wygląda płytka załączona do książki:



















A ponieważ nie samą nauką regułek i faktów żyje uczeń, otrzymujemy jeszcze "Fun corner" z przeróżnymi zabawami umilającymi naukę (krzyżówki, wykreślanki, podpisywanie ilustracji itp.). Na koniec każdego belfra uraduje zestaw pytań podsumowujących lekcję czyli "What do you remember?".

Ze swojej strony zachęcam do przyjrzenia się książce, myślę, że praca z nią będzie przyjemnością, a odkryje przed naszymi uczniami niejedną ciekawostkę na temat Stanów Zjednoczonych. Mnie już się bardzo spodobała i zamierzam z niej korzystać. Jeśli macie tę pozycję lub inne z tej serii w swojej biblioteczce podzielcie się wrażeniami w komentarzu! :-)


Informacje ze strony wydawcy:

Format:  A4 / 210 x 297 mm
Ilość stron: 72
Wydanie: 1
Rok wydania: 2015
cena: 79 zł

OFERTA WYDAWNICTWA POLONSKY: KLIK


4 komentarze:

  1. Żałuję, że z j. francuskiego nie ma takich pozycji.. a może jeszcze nie znalazłam? ;) a ta seria od p. Ociepy bardzo mnie kusi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podbiję temat - a może jest coś podobnego do hiszpańskiego? Zacząłem robić własną wersję na podstawie m.in. hiszpańskiej Wikipedii, ale okazało się to pracą na pełny etat :)

      A abstrahując od treści - bindowanie nie tylko ułatwia zrobienie ksero, ale z książki, w której kartki nie żyją własnym życiem i nie przerzucają się przypadkowo, znacznie łatwiej się uczyć. Może to głupio zabrzmi, ale większość nowych książek rozrywam i binduję :)

      Usuń
  2. Ja jestem zakochana w obu książkach, a teraz czekam na Szkocję, na Allegro za 49 zł w przedsprzedaży. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. zastanawiam się skoro tytuł jest "Let's Visit The United States", to w książce jest używany American English?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...