poniedziałek, 14 grudnia 2015

Angielski z kryminałem - recenzja



Hello! Witajcie! Dzisiaj Biblioteczka zapalonego anglisty przerzuca się na bardziej nowoczesną formę książki, będzie bowiem mowa o... - a z resztą przeczytajcie sami :-)

Ostatnio miałam możliwość testować aplikację wydawnictwa Edgard z serii Angielski z kryminałem. Pomysł uczenia się języka na przykładach z literatury nowy nie jest, znamy go bowiem z readersów, natomiast forma w jakiej jest podany na pewno jest warta choćby. Być może okaże się, że właśnie znaleźliście ciekawy sposób na naukę.




Wszyscy wiemy, że time flies (czas nagli) i nie zawsze mamy tyle czasu na ćwiczenia i naukę ile byśmy chcieli. Aplikacja jest dobrym rozwiązaniem ponieważ tego typu materiały zawsze będziemy mieć przy sobie na ekranie naszego tabletu lub smartfona, w kieszeni czy torebce, i jeśli znajdziemy tylko chwilkę czasu, np. w drodze do pracy, na uczelnię, na spacerze z psem – możemy z niej w wygodny sposób korzystać. Dodam jeszcze, że sama używałam aplikacji na smartfonie z systemem Android i wszystko śmigało aż miło. :-)


Co wydawnictwo Edgard dla nas przygotowało? Postaram się przybliżyć zasady działania na przykładzie zainstalowanej przeze mnie aplikacji, w tym wypadku jest to kryminał pt. „Cold Little Hand” autorstwa Kevina Handleya. Wydawnictwo podaje, że będzie ono odpowiednie dla poziomów A2-B1. W ofercie jest ich jednak więcej.



Otwieramy aplikację i naszym oczom ukazują się cztery możliwości:
* czytaj i słuchaj
* audiosłowniczek
* słownictwo
* rozumienie tekstu

Zacznijmy od „czytaj i słuchaj”. Po wejściu w tę opcję, wybieramy interesujący nas rozdział. Naszym oczom ukazuje się tekst podzielony na akapity. Muszę przyznać, że wygląda to wszystko schludnie i przejrzyście, co mi się podoba. To ważne, żeby interfejs i detale nie odstraszały użytkownika. Mamy możliwość zwiększania i pomniejszania czcionki, tak aby dostosować jej rozmiar do naszych preferencji i warunków oświetleniowych. Sam tekst można po prostu czytać, słuchać lub czytać i słuchać jednocześnie – ponownie wszystko zależy od naszych potrzeb w danej chwili. Część wyrazów w tekście wytłuszczono i zaznaczono innym kolorem czcionki – mamy możliwość sprawdzenia ich znaczenia po kliknięciu na wybrane słowo. Ilość wytłuszczonych wyrazów wydaje mi się w sam raz na jeden rozdział – nie za dużo, aby nas przytłoczyć, ani nie za mało.

Gdy już odsłuchamy/przeczytamy pierwszy rozdział mamy następujące możliwości:
* czytaj następny rozdział
* ćwicz rozumienie tekstu
* ćwicz słownictwo

I znowu fajnie, że możemy albo przejść bezpośrednio do kolejnego rozdziału bez konieczności zdawania jakiegoś testu. Po prostu jeśli czujemy, że teraz pora na drugi rozdział to spokojnie do niego przechodzimy. Ale mamy też możliwość skorzystania z ćwiczeń i jednak bym to polecała. W ćwiczeniu na słownictwo sami ustalamy sobie limit pytań oraz ich typ, pl-ang lub ang-pl. Natomiast w zadaniu na rozumienie tekstu czekają na nas zadania m.in. typu prawda-fałsz.

Bardzo ciekawy jest też audiosłowniczek, w którym wybieramy interesujący nas zakres materiału (np. rozdział 2), kolejność odtwarzania (w zależności czy wolimy słyszeć najpierw wyraz angielski a później polskie tłumaczenie, czy odwrotnie) oraz pauzę między słówkami (podaną w sekundach). Głosy zarówno polskiego jak i angielskiego lektora są bardzo przyjemne, miło się ich słucha. Myślę też, że lektor angielski wymawia słówka wyraźnie, ale nie za wolno.


Angielski z kryminałem to aplikacja warta uwagi, a na pewno przetestowania. Sprawdźcie czy spełni wasze oczekiwania – myślę, że się na niej nie zawiedziecie. Nie jest zbyt skomplikowana w obsłudze (i całe szczęście, bo to potrafi popsuć całą frajdę) i jest w niej tyle materiału, ile powinno

Myślę, że sprawdzi się u osób, które nie mają zbyt wiele czasu, żeby zapisać się na stacjonarny kurs czy korepetycje i przeraża je myśl o „przerabianiu” opasłych modułów, rozwlekłej ilości ćwiczeń i niekończących się list słownictwa. Tutaj na pewno nauczycie się słówek i sprawdzicie swoją ogólną zdolność rozumienia tekstu czytanego bez popadania w ślęczenia nad słownikiem i wertowania mnóstwa notatek. Jest to też dobre rozwiązanie dla osób, które chcą „podtrzymać” swój poziom znajomości angielskiego zwiększając kontakt z językiem. A nawet jeśli Wasz poziom to już wymarzone B1, zawsze możecie się po prostu sprawdzić, przy okazji czytając ciekawą lekturę. Natomiast nauczyciele i rodzice śmiało mogą polecać zainstalowanie aplikacji swoim nastoletnim uczniom i dzieciom. 

Co sądzicie o takich aplikacjach? Korzystaliście już wcześniej? A może teraz spróbujecie? Dajcie znać w komentarzach :)

Klik do wydawnictwa Edgard: KLIK




4 komentarze:

  1. Fajne, dla dorosłych i starszych uczniów, ja póki co zmagam się z klasami 1-5 głównie, ale pomysł ciekawy. Zresztą uważam, że lepiej się uczyć krócej i częściej, niż raz na tydzień, jak to mają w zwyczaju nasi mali korepetycjobiorcy. Pozdrawiam😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Z pewnością temat warty uwagi, któremu można poświęcić więcej czasu. Z pewnością przetestuję tą aplikację w wolnej chwili. Dzięki za inspirację :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię czytać i uczyć się języków więc z pewnością wypróbuję tej aplikacji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Optysia masz rację, Im częściej tym lepiej, więcej się wtedy zapamiętuje

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...